piątek, 9 sierpnia 2019

"Zbrodnia po irlandzku" Aleksandra Rumin

Aleksandra Rumin to autorka, która niezwykle pozytywnie zaskoczyła mnie swoją debiutancką powieścią "Zbrodnia i Karaś". Trafna satyra na życie akademickie wywołała u mnie prawdziwy i szczery śmiech, który nie schodził z mej twarzy praktycznie do ostatniej strony. Z wielką ciekawością i ogromną nadzieją na kolejną dawkę absurdu, zamkniętą w dowcipnej powieści, zagłębiłam się w lekturę "Zbrodni po irlandzku".

Egzotyczne wycieczki to niebezpieczne hobby. Co roku kilkuset spragnionych wrażeń Polaków ginie podczas wakacyjnych wojaży. Dlatego nikogo nie dziwi, że nieszczęścia dotykają również uczestników wyprawy do Irlandii z biurem podróży „Hej Wakacje”. Nikogo poza pilotem wycieczki, którego męczy przeczucie, że coś tu nie gra. Tomasz Waciak nie ma jednak czasu na dochodzenia, bo musi się użerać z irlandzką pogodą, roszczeniową starszą panią, ciągłymi zmianami programu, zatruciami pokarmowymi i nieprzepartą ochotą, żeby strzelić sobie drinka. Albo trzy.

poniedziałek, 5 sierpnia 2019

"Coś ci powiem, Stokrotko..." Mira Jaworczakowa

Chciałam Wam dziś przedstawić kolejną wartościową książkę dla dzieci autorstwa Miry Jaworczakowej "Coś ci powiem, Stokrotko...". Autorka jest Wam pewnie znana z innej książki "Oto jest Kasia" (1959), która jest lekturą szkolną w Szkole Podstawowej, swoją drogą, równie pięknej, wartościowej i ciekawej opowieści dla 7-9 latków. "Coś Ci powiem, Stokrotko..." również jest przeznaczona dla dzieci wczesnoszkolnych, jak i starszych przedszkolaków. Moja córka czytała ją, mając la 5,5. Książka powstała w roku 1962 i mimo uniwersalnej treści zdarzają się rozdzialiki, w których pewne sprawy mogą być dla dzieci niezrozumiałe. Na przykład to, że telewizor może być rarytasem, a jego pojawienie się w domu koleżanki może wywołać prawdziwe podniecenie, niedowierzanie i nieprawdopodobną radość. Moim zdaniem to jest, jednak, świetna okazja do opowieści jak to było kiedyś. 

Stokrotka ma siedem lat i po wakacjach idzie po raz pierwszy do szkoły. Bardzo się boi, że dzieci będą się z niej śmiały i jej dokuczały… Na szczęście dostaje od cioci Misiaczka. Takiego maluśkiego, który w sam raz mieści się w kieszeni sweterka. Misiaczek wszędzie towarzyszy Stokrotce, przede wszystkim w szkole, gdzie pomaga jej przezwyciężać lęki i nieśmiałość.

czwartek, 1 sierpnia 2019

Podsumowanie lipca

Jaki był dla Was lipiec? Przeczytaliście jakąś super extra książkę? A może męczyliście jakąś 'szmirę'? U mnie było nad wyraz spokojnie. Żadnych gwałtownych czytelniczych miłości, ale i dramatów też nie zaliczyłam. Można by rzec nudy na pudy, ale czasem warto ustabilizować swoje życie uczuciowe, w końcu ciągłe skrajne emocje nie są zdrowe dla żadnego serca ;)


poniedziałek, 29 lipca 2019

"Kolejna osoba, którą spotkamy w niebie" Mitch Albom

"Kolejna osoba, którą spotkamy w niebie" jest kontynuacją powieści "Pięć osób, które spotykamy w niebie". Zastanawiałam się, czy nie umieścić w jednej recenzji opinii obu książek, ale uznałam, że są na tyle inne, i na tyle poruszające, że należą im się dwa osobne wpisy.
 
"Kolejna osoba, którą spotkamy w niebie" opowiada historię Annie – dziewczynki, którą bohater pierwszej powieści, Eddie, uratował, poświęcając swoje życie, co rozpoczęło jego niesamowitą podróż w niebie.

Po latach Eddie i Annie znów się spotkają. Annie ginie w wypadku i tym razem to Eddie będzie jedną z pięciu osób, która nauczy ją, że każde ludzkie życie ma sens, a każde zakończenie jest również początkiem czegoś nowego.

piątek, 26 lipca 2019

"Pięć osób, które spotykamy w niebie" Mitch Albom

W niebie każdy spotyka pięć osób — powiedział nagle Niebieski Człowiek. — Przekonasz się, że wszystkie te osoby nie bez powodu pojawiły się w twoim życiu. Wtedy mogłeś nie znać tego powodu. Po to jest niebo. Żeby zrozumieć sens życia na ziemi.

Optymistyczna i poruszająca opowieść o przebaczeniu, zgodzie i miłości autora bestsellero­wych "Wtorków z Morriem" i "Zaklinacza czasu".

Eddie jest starszym człowiekiem, który przez niemal całe swoje życie pracował w obsłudze technicznej wesołego miasteczka na brzegu oceanu. Gdy pewnego dnia dochodzi do awarii, Eddie ginie, ratując małą dziewczynkę i dostaje się do nieba. Spotyka tam pięć osób, które w różnych okresach wpłynęły na jego życie. Każda z nich nauczy go jednej rzeczy, która pomoże mu zrozumieć sens jego życia i pogodzić się ze sobą
.

niedziela, 21 lipca 2019

"Never Never" Colleen Hoover, Tarryn Fisher

Miałam ostatnio problem ze znalezienie ciekawej lektury, żadna, którą zaczęłam mnie nie wciągała. Po pomoc zwróciłam się do innych ksiązkoholików, którzy podzielili się swoimi typami. I tak uzbrojona w kartkę ruszyłam do biblioteki. Niestety, większości jeszcze nie mieli, ale (rzecz jasna) z pustymi rękoma nie wyszłam. Jednym z nabytków był "Never Never" Colleen Hoover i Tarryn Fisher. Hoover znam z 3 książek, w tym takiej, którą do tej pory wspominam jako jedną z lepszych jakie przeczytałam - "9 November". Oczywiście tego samego dnia zaczęłam czytać i .... przepadłam. Tak powinny zaczynać się wszystkie książki, bez wstępu, od razu środek akcji, no bo jak można po nim odłożyć książkę? Nie można! Ja już nie odłożyłam ;)
Czasem wspomnienia mogą być gorsze niż zapomnienie. Charlie i Silas są jak czyste karty. Nie wiedzą, kim są, co do siebie czują, skąd pochodzą ani co wydarzyło się wcześniej w ich życiu. Nie znają swojej przeszłości. Pomięte kartki, tajemnicze notatki i fotografie z nieznanych miejsc muszą im pomóc w odkryciu własnej tożsamości.
Ale czy można odbudować uczucia? Czy można chcieć przypomnieć sobie… że ma się krew na rękach? A jeśli prawda jest tak szokująca, że tylko zapomnienie chroni przed szaleństwem? Umysły Silasa i Charlie pełne są mrocznych tajemnic.
On zrobi wszystko, by wskrzesić wspomnienia.
Ona za wszelką cenę chce je pogrzebać.

czwartek, 18 lipca 2019

"Siedmiopiętrowa góra" Thomas Merton

Wiara, Bóg, religia - to nie są łatwe tematy. Mówienie o wierze publicznie też raczej nie jest popularne, a ja dziś chciałabym Wam troszkę o wierze opowiedzieć. Nie będzie to jednak traktat o mojej wierze, a o dochodzeniu do wiary Thomasa Mertona. Wydawnictwo Zysk i S-ka wydało w maju niezwykle ciekawą książkę, autobiografię Thomasa Mertona (1915-1968) - pisarza, poetę, katolickiego księdza, trapistę w opactwie Gethsemani. "Siedmiopiętrowa góra", bo taki tytuł nosi ta książka, opublikowana została pierwszy raz w 1948 roku i odniosła ogromny sukces wydawniczy. Wszystko za sprawą jej autora i bohatera.
https://www.instagram.com/femina_domi/