wtorek, 26 września 2017

Kampania ambasadorska Le Petit Marseillais

Kiedy dowiedziałam się o nowej kampanii Le Petit Marseillais bardzo się ucieszyłam i postanowiłam po raz pierwszy zgłosić swój udział. O akcji dowiedziałam się z informacji zamieszczanych przez inne blogerki. Trzeba tutaj pochwalić markę za świetny zmysł do biznesu i niezwykle profesjonalne wypromowanie całej akcji. 


Kampania tym razem, była ukierunkowana na mężczyzn, co jest genialnym pomysłem w swej prostocie, w końcu wielkimi krokami zbliża się Dzień Chłopaka. 


Tym razem pomyśleliśmy o Twojej drugiej połówce! Chcemy, żeby dzięki Tobie to Twój facet poznał świat Le petit Marseillais.
Nie czekaj, weź udział w rekrutacji i przekonaj się sama, co dla Was przygotowaliśmy!

Może tym razem uda Ci się znaleźć w gronie Ambasadorek! A potem tylko... testuj... i rozkoszuj się produktami z paczki ambasadorskiej. Z Le Petit Marseillais każda kąpiel stanie się dla Ciebie pachnącym rytuałem pielęgnacji i pozostawi skórę odżywioną, nawilżoną i pachnącą przez cały dzień. Już nie możemy się doczekać Twoich wrażeń... Gotowa na nowe wyzwania? Zaczynamy!

Zdecydowanie poczułam się zachęcona tymi słowami, więc nie namyślając się długo zgłosiłam się. Najważniejszym zadaniem, aby zostać wziętym pod uwagę przy wyborze ambasadorek, była rejestracja na portalu https://ambasadorkalpm.pl/, a następnie umieszczenie informacji o ruszeniu kampanii w mediach społecznościowych. Wszystko, prosto, łatwo, wręcz przyjemnie ;) Wystarczyło czekać na wyniki. Czekanie nie trwało długo i wkrótce mogłam się cieszyć z bycia wybraną, a co za tym idzie, oczekiwać pachnącej przesyłki.

Przesyłka od Le Petit Marseillais była ślicznie zapakowana w twardy karton, w którym pięknie wyeksponowane były dwa żele. Dla niej i dla niego.... i do tego momentu wszystko było pięknie, ładnie itd... Do paczki była dołączona książeczka, a w niej UWAGA UWAGA zadania. I to nie byle jakie. Zadania jakbym otrzymała karton żeli. Po przeczytaniu pierwszego mąż mnie wyśmiał i kazał odsyłać żele z powrotem... a ja nie wiedziałam, czy się śmiać czy płakać. Otóż:
Zad.1 Zrób zdjęcie jak wręczasz swojemu mężczyźnie żel, pokazując jego reakcję...
Zad.2 Nagraj filmik, na którym Twój mężczyzna wypowiada nazwę Le Petit Marseillais w trakcie realizacji swojej pasji...
Wszystko umieścić na portalach społecznościowych oczywiście. Czy nie żal Wam tych mężczyzn? Czy naprawdę warto dla 1 żelu robić ze swojego męża/brata/ojca/przyjaciela pośmiewisko?
 

Kolejne zdania brzmiały tak:
Zad.3 Opisz na swoim blogu lub/i na swoim profilu w mediach społecznościowych reakcję kilku znajomych mężczyzn na wybrane przez nich żele pod prysznic z męskiej linii Le Petit Marseillais
Zad.4 i 5 Raporty z rozmów z kolegami i koleżankami na temat produktów LPM...
 
Co do poznania opinii kolegów i koleżanek, to gdybym dostała jakieś próbki i mogła im je przekazać to mielibyśmy o czym rozmawiać, a tak? Mają mnie albo męża wąchać i wyrażać swoją opinię? A może uczestniczyć w naszej kąpieli? Bo jak inaczej miałabym sprawdzić ich reakcje?
Może macie jakieś pomysły? Chętnie skorzystam ;)

Nie chcę nikogo zniechęcać. Produkty LPM na pewno są ciekawe, pięknie pachną i dają chwilę przyjemności. Na blogu na pewno znajdzie się moja opinia o otrzymanym żeli, ale czy warto otrzymywać je w ramach kampanii? Zadecydujcie sami... ja mówię NIE, NIGDY WIĘCEJ kampanii LPM i żadnej innej, w której przed wysłaniem zgłoszenia nie ma podanych zadań.



17 komentarzy:

  1. Mnie ich kosmetyki nie specjalnie kuszą. W kampanii udziału nie brałam ale gratuluję dostania się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, chociaz szybko tego dostania się pozalowalam ;)

      Usuń
  2. muszę przyznać, że mają za duże wymagania o których powinni poinformować wcześniej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko jakby poinformowali to pewnie połowa by się w ogóle nie zgłosiła ;)

      Usuń
  3. Gratuluję, mnie również ta marka jakoś specjalnie nie kusi.. 😀

    OdpowiedzUsuń
  4. Trochę przesadzili z tą kampanią, oczekiwania są zdecydowanie nie adekwatne do wartości przesłanych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratulacje, ja jakoś nie przepadam za tą firmę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję i życzę udanego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Och jak zazdroszczę!
    Dziekuję za odwiedziny i również obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale już tych zadań to niekoniecznie. Faktycznie tak jakby z kosmosu hehehe

      Usuń
    2. Dziękuję:)
      Dokładnie ;)

      Usuń

Witaj na moim blogu. Będzie mi bardzo miło jeżeli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza i dodasz go do obserwowanych. Zostaw również adres swojego miejsca, z przyjemnością Cię odwiedzę.