piątek, 27 października 2017

"Znajomi z zerówki"

Mogłoby się wydawać, że każda książka dla dzieci ... nadaje się dla dzieci. Nic bardziej mylnego. Wśród lektur, które rzeczywiście można spokojnie przeczytać dzieciom, nie bojąc się przekazywania nieodpowiedniej, głupiej, wręcz szkodliwej treści są takie, których czytanie jeży włos na głowie (http://feminadomi.blogspot.com/2017/04/ksiazki-ktore-miay-bawic.html). Na szczęście ogromna większość to książki naprawdę udane, (http://feminadomi.blogspot.com/2017/05/lesni-bracia.html). Nie tylko ciekawe dla małych czytelników, wciągające, ale również wartościowe, pokazujące poprzez interesującą treść właściwe postawy i zachowania. Jedną z takich książek, które już od razu szczerze Wam polecam jest zbiór opowieści "Znajomi z zerówki" Małgorzaty Musierowicz. Warto, naprawdę warto polecać dzieciom książki tej autorki.



"Znajomi z zerówki" to książka, która składa się 7 historyjek dotyczących życia dzieci 'zerówkowych' (6lat). Bohaterowie mają problemy, które mają chyba wszystkie dzieci na świecie, zmagają się z trudnościami i sytuacjami, które dotykają i spotykają każdego przedszkolaka, czy ucznia. Mamy tu więc poruszany problem silniejszych, którzy myślą, że wszystko im wolno, przyjaźni, która nie musi i nie powinna opierać się tylko na dawaniu, czy odwagi, którą każdy w sobie ma. Autorka pokazuje dzieciom, że w przyjaźni tkwi ogromna siła, która pomaga rozwiązywać przeróżne sytuacje, że nie jest najważniejsze co się ma, ale jakim się jest w stosunku do innych.

Książka jest niezwykle pouczająca w bardzo NIEnachalny sposób. Czyta się bardzo dobrze, moja córeczka z niezwykłym zainteresowaniem słuchała tych opowiastek, które można wykorzystać do późniejszej rozmowy na temat kolegów, bicia, biedy, przyjaźni itd. Książkę pierwszy raz przeczytaliśmy gdy moja córka nie miała jeszcze 4lat. Dopytywała o różne sprawy, które ją w związku z lekturą nurtowały. Była to świetna okazja do poważnych rozmów i wyjaśniania niektórych zachowań, z którymi miała lub mogła mieć do czynienia. Teraz, prawie rok później, nadal lubimy do niej wracać :)

"Może miałem gorączkę. A może mi się tylko śniło, że myślę. I wymyśliłem. Że jeden człowiek dokucza drugiemu, bo chce być od niego lepszy. Tak! Powie: jesteś brzydki i głupi, a sam zaraz się czuje mądry i ładny."

"Nikt nie jest lepszy od drugiego."

"No i tak się skończyła przyjaźń z Bartkowiakiem, bo bez gumy bawić się już nie chciał. W nic. Powiedziałem mamie, że przez nią straciłem przyjaciela (...) Moja mama na to: przyjaciel powinien pomagać przyjacielowi, ale nie oczekiwać zapłaty."

Książka opatrzona jest oszczędnymi, ale ładnymi obrazkami, które przybliżają dzieciom występujących w opowieściach bohaterów. Ponadto, dużym plusem jest zastosowanie większej czcionki, która ułatwi dzieciom samodzielne czytanie o znajomych z zerówki.


Podsumowanie: Małgorzata Musierowicz cudownie prostym językiem i prostymi, ale ciekawymi i wciąż aktualnymi historyjkami przekazuje mądrości i wartości, które pokazują dzieciom, co w życiu jest ważne, ale tez jak można poradzić sobie w niektórych sytuacjach, które spotykają je w codziennym, przedszkolno-szkolnym życiu. Szczerze polecam!
Ocena: 10/10

28 komentarzy:

  1. Bardzo ładnie wydane książeczka :) akurat dzieci nie mam ale ciocinych skarbów jest duża może któremuś kupię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam sentyment do książek wydawanych jeszcze za mojego dzieciństwa :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. He he, czasem fajnie cofnąć się do dzieciństwa ;D

      Usuń
  3. No książka nie dla mnie. :P :)
    Ale szata graficzna bardzo ładna.
    Serdecznie pozdrawiam.
    www.nacpana-ksiazkami.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń
  4. Całe wieki nie czytałam książek Małgorzaty Musierowicz. Jako dziecko bardzo je lubiłam.

    OdpowiedzUsuń
  5. A właśnie wspominałam u siebie, że panią Małgosię kocham od dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. świetna autorka! cudowny blog!, obserwuję i zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! I dziękuję za zaproszenie, chętnie skorzystam :)

      Usuń
  7. świetny post kochanie, pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Przyznam szczerze, że pierwszy raz słyszę o tej książce. Z chęcią ją przeczytam :) Pozdrawiam ♥ wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka taka jakie były dostępne kiedyś :) Ciekawa, zrozumiała dla najmłodszych i z przesłaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ta książka ma już wiele wiele lat, nawet nie wiem, czy jest dostępna w księgarniach. Mam nadzieję, że tak bo warto ją czytać dzieciom.

      Usuń
  10. może któryś z "moich" dzieci dostanie taką książeczkę na prezent na Gwiazdkę od cioci? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam:) Mam nadzieję, że jest dostępna w księgarniach

      Usuń
  11. Książki Małgorzaty Musierowicz są wartościowe. Kiedyś czytałam sama, a teraz czytam dzieciom.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie czytałam tej pozycji, nawet w dzieciństwie. Z fajnych, wartościowych książek dla dzieci podobała mi się:
    - najwyższa góra świata
    - duże troski małych ludzi.
    Te dwie zapamiętałam z dzieciństwa, czytałam je wiele razy. Z bardziej znanych pozycji będzie to Heidi i przygody martynki, które również raczej niosły za sobą pozytywne wartości.

    Pozdrawiam serdecznie, cass z cozy universe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za polecenie:) Dwóch pierwszych książeczek w ogóle nie kojarzę, ale Heidi oczywiście znam :)

      Usuń
  13. Dla mnie takimi książkami były najpierw bajki i legendy z różnych stron świata, potem książka o Perełce, której tytułu niestety nie pamiętam, a potem Karolcia i jej niebieski koralik oraz "Dzieci z Bullerbyn".

    Małgorzatę Musierowicz znam tylko z Jeżycjady, ale nawet tamte książki, mimo że dla starszej młodzieży, były sympatycznie napisane, z ciekawymi bohaterami, dużą dawką humoru i cudownymi opisami naszej codzienności. Jeśli w "Znajomych..." jest to wszystko, to na pewno są miłą lekturą dla najmłodszych.

    Pozdrawiam,
    Ania z https://ksiazkowe-podroze-w-chmurach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolcie i Dzieci z Bullerbym pamiętam, bardzo mi się podobały:)

      Usuń
  14. oj duży sentyment mam do tych książek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjemnie jest wrócić do książek dzieciństwa <3

      Usuń

Witaj na moim blogu. Będzie mi bardzo miło jeżeli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza i dodasz go do obserwowanych. Zostaw również adres swojego miejsca, z przyjemnością Cię odwiedzę.