czwartek, 11 kwietnia 2019

"O miłości bez litości"

Dobra i zabawna powieść obyczajowa to rzadka rzadkość. Wiele już czytałam książek, które były reklamowane, jako zabawne, a które okazywały się mocno w tym temacie przereklamowane. Okładka "O miłości bez litości" Katarzyny Augustyniak-Rak obiecuje czytelnikowi płacz ze śmiechu. Liczyłam na to, a jak było?

Poznajcie samotną, dobiegającą czterdziestki lekarkę obdarzoną przez los dystansem do siebie i lekkim upodobaniem do alkoholu. W jej monotonne życie wkracza lokalny dziennikarz, który wciąga ją do swojego prywatnego śledztwa. Mężczyzna nie jest zbyt lotny w swym fachu, a w dodatku durzy się w lekarce. Tymczasem ona wciąż kocha się w pewnym zaginionym przed laty himalaiście. Żeby było ciekawiej, nieźle namieszał tu Mick Jagger… „O miłości bez litości” to czysta akcja – wartka, wciągająca i pełna zwrotów. Poza tym zabawne dialogi, dużo humoru i kilka neurotycznych postaci, które niezbyt dobrze radzą sobie w życiu.


Główną bohaterką "O miłości bez litości" jest trzydziestoparoletnia Honorata, lekarka pracująca w szpitalu chorób płuc. Honorata to kobieta żyjąca przeszłością, która mimo poczucia humoru, dobrej sytuacji materialnej, jest nieszczęśliwa. Niestroniąca od alkoholu i nikotyny, nie wpuszczająca do życia żadnego mężczyzny - być może trochę nieświadomie - żyje nadzieją. Realne nadzieje i wspomnienia rozbudza w niej dziennikarz, który próbuje wciągnąć ją do swojego prywatnego śledztwa. Poszukuje on mężczyzny, alpinisty, który zasłynął tym, że nie zdobył żadnego ważniejszego szczytu, a nie zdobył go ze względu na swój altruizm - zawsze znalazł się ktoś, komu trzeba było wtedy pomóc. Dziennikarz szuka go, ze względu na odnalezione pamiętniki, sugerujące, iż może on być nieznanym synem Micka Jaggera. Okazuje się, że Wojtek, bo o nim mowa, jest pierwszą i w zasadzie jedyną miłością Honoraty.

Narracja powieści jest pierwszoosobowa, prowadzona prze Honoratę. To ona przedstawia nam swoją, bądź co bądź, smutną historię niespełnionej miłości do Wojtka. Jej wspomnienia są zarówno zabawne jak i ... żałosne. Z jednej strony jej współczujemy, ale z drugiej dobrze się bawimy, słuchając o perypetiach i próbach usidlenia Wojtka. Honorata jest kobietą charakterną dlatego jej próby zdobycia człowieka, ewidentnie płynącego innymi życiowymi prądami, trochę działają nam na nerwy. Kobieta, mimo upływu lat, nie ułożyła sobie życia. Piękna kobieta, dobrze wykształcona, ale samotna, na dodatek nazywana przez pacjentów 'zimną suką'. Można ubarwiać to dowcipnym językiem, wiele razy, czytając dialogi parsknąć śmiechem, jednak nie przyćmiewa to faktu, iż Honorata jest po prostu samotna i 'lekko' już zgorzkniała.


Katarzyna Augustyniak-Rak starała się połączyć dowcip z życiową prawdą, kabaret z realizmem. Powieść czyta się szybko i z ciekawością. Historia znajomości Honoraty i Wojtka nie jest typową dla powieści obyczajowych. Nie ma tu wielkich dramatów, wpadania w przesadę, wielkich łez. Widać, że autorka niesiona dobrym poczuciem humoru potrafi twardo stąpać po ziemi. Jej bohaterka nie ma 20 lat i to czuć. Nie jest przesłodzona ani infantylna (chociaż momentami bywa naiwna). Typ kobiety, z którą można 'konie kraść'. 'Lekkie' upodobanie do alkoholu zdaje się być trochę eufemizmem, ale bohaterka staje się przez to nam bliższa. Jej jedynym mankamentem jest niespełniona, naiwna miłość. Podoba mi się to połączenie i dysproporcja między zachowaniem kobiety wykształconej, dojrzałej, a nieracjonalnej i naiwnej w działaniu. Pokazuje to, że miłość potrafi ogłupić człowieka w każdym wieku, bez względu na stan, czy pochodzenie. 

Podsumowanie: Powieść Katarzyny Augustyniak-Rak to mieszanka zabawnej, pełnej zwrotów akcji, historia pierwszej miłości, która odciska piętno na całym życiu, od której trudno, ale można się uwolnić. W "O miłości bez litości" jest śmiech i jest morał i jest bohaterka z krwi i kości, z wadami i zaletami. Polecam :)
Ocena: 7/10

52 komentarze:

  1. Myślę, że książka przypadłaby mi do gustu 😉

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto w wolny dzień po nią sięgnąć, można się dobrze odprężyć :)

      Usuń
  3. Ja jakoś nie lubię tych książek, które mają być dowcipne. Uwielbiam smutne książki albo takie zwyczajne, ale nie takie które rozśmieszają.

    https://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem dobrze przeczytać coś, co wprawi nas w dobry nastrój ;)

      Usuń
  4. Myślę, że mi się spodoba :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna i zachęcająca recenzja. Dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Polaczyc humor i zgorzknienie to naprawdę sztuka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biorąc pod uwagę, że to debiut - połączenie wyszło naprawdę udanie :)

      Usuń
  7. Książka w moim guście, muszę po nią sięgnąć :)

    Pozdrawiam,
    Fantastic Chapter

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię takie książki. Myślę, że jak tylko nadarzy się okazja to po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również czasem lubię sięgnąć po takie lekkie, ale inteligentne powieści obyczajowe :)

      Usuń
  9. Raczej nie dla mnie :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiem dlaczego, ale skojarzyło mi się z idealną pozycją na długi, nudny wieczór gdy ukochany ogląda mecz a kobieta nie ma co robić. Problem w tym, że w moim związku to ja mam hopla na punkcie footballu a mój partner się nudzi :D Co nie zmienia faktu, że książka brzmi bardzo przyjemnie i chętnie bym się z nią bliżej zapoznała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to to;) Na wolny, kobiecy wieczór będzie idealna. Trochę śmiechu, trochę ciekawości, no i szybko się czyta :)

      Usuń
  11. Na ten moment nie mam ochoty na taką historię ale kto wie co pokaże przyszłosć ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Odpowiedzi
    1. Sam tytuł adekwatny do treści, na pewno nie będziesz się nudzić :)

      Usuń
  13. Moje klimaty, leci do listy :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Już sam tytuł wydaje się ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie przed chwilą to pisałam. Tytuł adekwatny do treści, a treść lekkostrawna, przyjemna i zabawna:)

      Usuń
  15. Nie wiem. Może gdybym się o nią potknęła, to bym podniosła i przeczytała, ale tak samej z siebie szukać? Chyba nie :) Nie przepadam za narracją 1-osobową, bo przy niej szybciej się irytuję, jeśli bohaterka mnie irytuje :) Przy 3-osobowej nieraz wytrzymam dłużej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta bohaterka faktycznie trochę irytuje; naiwna, wykształcona lekarka, a takie klapki na oczach, że strach, ale autorka całość zgrabnie napisala i było zabawnie :)

      Usuń
  16. Jakoś z dystansem podchodzę do książek, które są reklamowane jako dowcipne. Ta zapowiada się nawet zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety można się nieźle sparzyć na tych, mających być niby śmiesznymi;)

      Usuń
  17. Odpowiedzi
    1. Była niedawno premiera więc trochę ją będzie jeszcze widać na zdjęciach i recenzjach :)

      Usuń
  18. Takie połączenie humoru i morału musi być bardzo ciekawe. :) Dopisuję tytuł do mojej niekończącej się listy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze pokazane, jak kobiety potrafią patrzeć przez różowe okulary, zaklamywać rzeczywistość, mieć po prostu klapki na oczach względem 'ukochanego'.

      Usuń
  19. Już nawet sam tytuł mi się bardzo podoba! :) Lubię książki z humorem więc jeśli się z tą książką spotkamy to na pewno przeczytam. :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Pomimo tego humoru i kończącego morału to chyba jednak nie jest pozycja dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, nie namawiam, aczkolwiek jak będziesz miała okazję to skorzystaj ;)

      Usuń
  21. Kupuje to! Chociaż czytając opis podchodziłam raczej ostrożnie do tematu, a widzę że warto się skusić

    OdpowiedzUsuń
  22. Na początku nie byłam przekonana, ale chyba sięgnę po tą książkę/

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się podobała, a przecież do obyczajówek i miłości w nich opisanych podchodzę jak pies do jeża ;)

      Usuń
  23. Okładka mega mi się podoba, więc zapisuje tytuł. ;)
    Pozdrawiam. ;**

    P.

    www.zycie-wsrod-ksiazekk.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. I takie połączenie rozrywki z mądrym morałem lubię...

    OdpowiedzUsuń
  25. Przekonałaś mnie :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  26. Dziękuję za miłą recenzję :) Autorka

    OdpowiedzUsuń

Witaj na moim blogu. Będzie mi bardzo miło jeżeli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza i dodasz go do obserwowanych. Zostaw również adres swojego miejsca, z przyjemnością Cię odwiedzę.