wtorek, 14 maja 2019

"Ocean namiętności"

Filip i Matylda poznają się podczas kolorowego festiwalu na Hawajach. Ta niezobowiązująca znajomość miała trwać tylko przez jedną noc, ale okazuje się, że obojgu przyjdzie się spotkać jeszcze nie raz... Każde z bohaterów ma starannie opracowany pomysł na życie i pieniądze, dzięki czemu może realizować swoje cele i spełniać wszelkie zachcianki. Oboje podążają za tym, co chcą osiągnąć i unikają tego, co może ich skrzywdzić. Jednak Filipa i Matyldę łączy coś jeszcze - oboje uprawiają grę pozorów i nie są wobec siebie szczerzy. Poddają się namiętności, jednocześnie uciekając przed czułością i zaangażowaniem. Czy wszystko w życiu można zaplanować? I czy warto ukrywać swoje uczucia?


Czytacie opis i myślicie: ale to już było? A może: acha, typowe romansidło? Jeżeli tak to powiem Wam, że się mylicie. Owszem jest to romans w czystej postaci, ALE z bohaterką, która sprawia, że jest on inny od innych.

Matylda to 26 letnia dziewica, która nie ma z tym większego problemu. Skupia się na pracy, karierze i chęci osiągnięcia sukcesu. Niezależna, pewna siebie, która w każdej sytuacji potrafi się odnaleźć, nakładając odpowiednią maskę. W pracy profesjonalna, z prawdziwą pasją oddająca się artystycznym wyzwaniom. W życiu samotna. Jedyną bliską jej osobę jest przyjaciel - gej Maniek. Rodzina, w postaci ciotki, która przejęła nad nią opiekę po śmierci rodziców, de facto, się nią nie interesuje.

Filip to człowiek sukcesu. Przekładający karierę nad rodzinę. Syn kochających rodziców i brat kochającej siostry. Do tego właściciel firmy budowlanej, mający swoje tajemnice. Nie szuka i nie obchodzą go bliższe związki z kobietami. Przystojny, profesjonalny, działający według wytyczonego przez siebie planu. 

Tych dwoje spotyka się na wyspie Kanui, na Hawajach, na której on buduje hotel, a ona go urządza. Zastanawiacie się, co mi się w tej książce mi się najbardziej podobało? Otóż bohaterka, która nie jest zahukaną, młodą dziewczyną, spijającą z wdzięcznością okruchy czułości z ust mężczyzny. To kobieta z krwi i kości, dumna i pewna siebie, która bierze i daje to na co ma ochotę. Nie chce związku, nie chce wzajemnej zależności. Czysty układ. Zerwanie z dotychczasową wstrzemięźliwością i pofolgowanie zmysłom. Autorka bardzo fajnie nakreśliła portret dziewczyny, która wie czego chce, nie boi się i nie ma zahamowań by po nie sięgać. To facet zaczyna zabiegać, to jemu bardziej zależy, to jemu przestaje wystarczać 'prosty układ'.
W powieści mamy sporo scen seksu i zbliżeń. Nie jest to kamasutra, a proste, aczkolwiek, przyjemne opisy, które bez bólu oczu spokojnie można przeczytać. Żadnych wyuzdanych czy nieprawdopodobnych scen tu nie znajdziemy, można by rzec, jest życiowo;) 

Kończąc opisywać swoje wrażenie muszę jeszcze wspomnieć o jednej sprawie. Niezwykle zaskoczyło mnie zakończenie. Jakby z zupełnie innej bajki. Początkowo, niezbyt inteligentnie, pomyślałam: hę??? Doczytałam do końca, odłożyłam i nie wiedziałam, co myśleć. Teraz z perspektywy doby, myślę sobie, że dobrze. W końcu jakaś pisarka nie bała się odejść od schematu... mam tylko nadzieję, że to nie jest wstęp do kolejnego tomu...

Podsumowanie: Autorka, Anna Kekus, napisała prostą historię, umilacz czasu kobiety, która wciąga, którą szybko i przyjemnie się czyta, i która pokazuje, że kobieta też może być silna, niezależna i stawiać warunki. Pokazuje również, że w relacjach dwojga ludzi nic nie jest proste i pierwotna zgoda na 'prosty układ' jest ciężka do dotrzymania.
Ocena: W kategorii romans 7/10 - głównie za bohaterkę ;)

36 komentarzy:

  1. Od czasu do czasu mam ochotę na tego typu książki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nadzieję, że uda mi się ją upolować. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie książki, chętnie po nią sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Końcówka, jak wspomniałaś oderwana od schematu, mnie zaciekawiła 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś nowego i odmiennego, boję się tylko, że to zapowiedź po prostu kolejnej części

      Usuń
  5. Ja mam chyba na razie dosyć tego typu pozycji po traumie, jakiej nabawiłam się dzięki "Prostemu Układowi"...

    OdpowiedzUsuń
  6. Będę polegać na twojej opinii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się podobała. Lekka i przyjemna książeczka na 2 wieczory :)

      Usuń
  7. Ja chyba odpuszczę, niespecjalnie mam na nią ochotę, a sporo książek czeka jeszcze w kolejce :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem:) U mnie był lekki przestój więc wykorzystałam ją właśnie na "Ocean" :)

      Usuń
  8. Na ten moment nie mam w planach takich książek ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chętnie przeczytam zdecydowanie to są moje klimaty :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaciekawiłaś mnie tą książką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, bo to była przyjemna książka :)

      Usuń
  11. Brzmi ciekawie :D
    Pozdrawiam,
    Pola
    www.czytamytu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Zaciekawiła mnie ta bohaterka, chętnie poznałabym ją bliżej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej kreacja to była dla mnie taka nowość w tego typu książkach:)

      Usuń
  13. Zaintrygowała nie ta książka i chętnie poznam ją bliżej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można tanio upolować więc polecam się przekonać, czy też Ci się spodoba :)

      Usuń
  14. Takie opowieści zostawiam sobie na wakacje. To najlepszy czas na romans...książkowy oczywiście;)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Książka jednak chyba nie dla mnie. Zdecydowanie lepiej się ostatnio czuję we wszelkich kryminałach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To polecam "Odwyk", jeżeli lubisz je w mocniejszym wydaniu :)

      Usuń
  16. Odpowiedzi
    1. Miła, przyjemna, niewymagająca lektura. Dobrze odpręża :)

      Usuń
  17. Odpowiedzi
    1. Rozumiem, moim ukochanym te z nie jest, ale czasem lubię takie odskocznie :)

      Usuń
  18. Rzadko się trafiają takie bohaterki, to duży plus dla autorki, drugi jak myślę za zakończenie którym mnie zaintrygowałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę przyznać, że to zakończenie to był wstrząs, zupełnie się nie spodziewałam

      Usuń

Witaj na moim blogu. Będzie mi bardzo miło jeżeli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza i dodasz go do obserwowanych. Zostaw również adres swojego miejsca, z przyjemnością Cię odwiedzę.