niedziela, 1 grudnia 2019

"O królewiczu, który się odważył" Katarzyna Wierzbicka

Książka, którą dziś chciałabym Wam zaprezentować nie jest zwykłą książką. To wybrana z wielu opowieść, nagrodzona w konkursie "Piórko 2019. Nagroda Biedronki za książkę dla dzieci". Opiekę nad projektem sprawuje Wydawnictwo Zielona Sowa, a patronat honorowy Rzecznik Praw Dziecka. Wygrana w takim konkursie to rzecz nie byle jaka, historia ukryta w książce musi więc mieć w sobie coś szczególnego. Ale czy tak na pewno jest?
Głównym bohaterem książki, jak sam tytuł wskazuje, jest królewicz. Młody chłopak, który żyje w cieniu starszego brata - a przynajmniej tak czuje. Jego marzeniem jest pokazanie światu, dworzanom, rodzicom, przyjaciółce, że jest tak samo odważny jak brat, że jest prawdziwym rycerzem. Wykrada więc miecz i ucieka z pałacu na poszukiwanie przeciwników do walki. Tak rozpoczyna się historia dorastania, za którą kryje się nabywanie życiowej mądrości. A uczą go tego napotykane po drodze postacie, a to czarownicy, trolla, czy smoka. Każda z nich ma wpływ na naszego małego królewicza. Okazuje się, że smok może mieć takie problemy jak królewicz tyle, że nie z bratem a siostrą, czarownica wcale nie musi być straszna, a zwykła zielona żabka może mieć niezwykłą moc... ale i swoje marzenia. W tym wszystkim mamy też mała dziewczynkę, która nie chce być wyjątkowa.

Katarzyna Wierzbicka w swojej opowieści "O królewiczu, który się odważył" próbuje przekazać dzieciom, iż każdy ma swoje lęki, zmartwienia i marzenia. Pokazuje dzieciom, że nie można zdziałać niczego kosztem innych osób. Historia zawarta w tej książce ma wymiar uniwersalny, spokojnie możemy przeczytać je młodszym, jak i starszym dzieciom. Autorka zastosowała w opowieści prosty, zrozumiały język, nie rozwleka fabuły, ciągle idzie z bohaterami naprzód. Nie ma tu przydługich, nudnych opisów, które dzieci raczej omijają, a jest składna, zwarta historia. Nie mogę tu jednak nie wspomnieć o pewnym rozczarowaniu mojej córki po skończonej lekturze. Gdy odłożyła książkę powiedziała, że cały czas czekała na jaką walkę, na to, na co cały czas czekał i królewicz. Historia Katarzyny Wierzbickiej jest więc także świetnym zaczątkiem do rozmowy z naszymi dziećmi.

Ponieważ książka dla dzieci to nie tylko tekst, chciałabym również zwrócić waszą uwagę na stronę estetyczną książki. Twarda okładka, przyjemne gładkie strony i wzbogacające całość ilustracje. I chociaż muszę szczerze powiedzieć, iż nie jestem fanką takich abstrakcyjnych ilustracji w książkach dla dzieci to w tej opowieści mnie one przekonują. Ze względu na bohaterów i akcję naprawdę pasują, ale mimo to na pewno ich fanką nie zostanę. 
Podsumowanie: Warto, po wrzuceniu do koszyka wszystkich niezbędnych do przeżycia rzeczy, wrzucić i tę książkę dla dzieci :)

43 komentarze:

  1. Będę pamiętała o tej książce na przyszłość.

    OdpowiedzUsuń
  2. W pierwszej chwili przeczytałam "O króliczku, który się odważył" ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Na razie mi się ta książka w życiu nie przyda, ale warto o niej pamiętać. Może również przydać się jako prezent.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  4. Widziałam ją w Biedronce i przejrzałam... ogólnie książki z tej serii chyba mają pozytywne opinie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę przyznać, że wcześniej jakoś się nimi nie interesowałam☺️

      Usuń
  5. Też nigdy nie podobały mi się takie abstrakcje - wyglądają dla mnie jak jeden wielki chaos i zastanawiam się co małe dziecko z tego rozumie. Ale w kwestii książek dla dzieci zaufam jednak komuś, kto w tej kwestii ma znacznie większe doświadczenie niż ja :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pytałam swojej 6latki, co o nich myśli i powiedziała: mogą być 😉

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Naprawdę? Ja nie umiem się przekonać, chociaż do historii w książce pasują 😅

      Usuń
  7. W przyszłości przyda mi się ten tytuł :D

    OdpowiedzUsuń
  8. To już wiem, co kupić bratu jako prezent :)

    OdpowiedzUsuń
  9. To już mam pomysł na prezent :)

    OdpowiedzUsuń
  10. dla milusińskich super pozycja;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nie trzeba za nią biegać po księgarniach, wystarczy robić codzienne zakupy 😁

      Usuń
  11. Bardzo ciekawa recenzja. Nie widzialam jeszcze tej książki u mnie w sklepie, niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedy ilustracje i tekst współgrają to najlepsza zachęta do lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę koniecznie sprawdzić, bo brałam udział w tym konkursie :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Intrygujące rysunki :) cieszę się, że coraz więcej bajek niesie ze sobą ważne przekazy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ale trzeba uważać. Od niektórych włos się na głowie jeży 😉

      Usuń
  15. Widziałam tą książkę w swojej Biedronce i doradziłam cioci swojego partnera, aby kupiła swojej córce na Mikołajki. ;)
    Pozdrawiam. ;**

    P.

    https://zycie-wsrod-ksiazekk.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Pozycja naprawdę ciekawa ale niestety nie będzie komu jej sprezentować.

    OdpowiedzUsuń
  17. Właśnie rysunków brakuje mi w książkach dla dorosłych. Może dlatego tak lubię książki dla dzieci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? Ja lubię sama sobie wyobrażać to, co czytam :)

      Usuń
  18. Polowałam na nią i polowałam, ale nie udało mi się! :( Może będzie w bibliotece...

    OdpowiedzUsuń

Witaj na moim blogu. Będzie mi bardzo miło jeżeli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza i dodasz go do obserwowanych. Zostaw również adres swojego miejsca, z przyjemnością Cię odwiedzę.