wtorek, 11 lutego 2020

"Pęknięte królestwo. Ostatni Jagiellonowie" Renata Czarnecka


Z ziemi polskiej do włoskiej, czyli ostatnie lata życia królowej Bony Sforzy.
Po śmierci Barbary Radziwiłłówny Bona Sforza ma nadzieję, że wkrótce powróci na Wawel, odzyska wpływ na Zygmunta Augusta i skojarzy nowe małżeństwo syna. Królowa Matka wciąż uważa Habsburgów za wrogów i pragnie połączyć dynastie Jagiellonów i Walezjuszy. Jednak trzydziestotrzyletni władca wbrew życzeniu matki wybiera na żonę Katarzynę Habsburżankę. Bona, nie widząc dla siebie miejsca w królestwie, postanawia udać się do swego dziedzicznego księstwa w Italii. Lecz powrót do Bari nie jest łatwy – wyjazdowi sprzeciwia się król. Gian Lorenzo Pappacoda, zaufany sługa królowej, dwoi się i troi, aby dopomóc swej pani w opuszczeniu Polski, a zgorzkniała i niedoceniana Bona nie dostrzega mrocznych sideł, jakie zastawia na nią dworzanin.

"Pęknięte królestwo. Ostatni Jagiellonowie" to bezpośrednia kontynuacja losów Jagiellonów, przede wszystkim królowej Bony, zawartych w książce "Ja, królowa". Wydarzenia zaczynają toczyć się tuż po śmierci ukochanej żony Zygmunta Augusta, Barbary Radziwiłłówny. Ponieważ minęło trochę czasu od lektury książki "Ja, królowa", początkowo miałam pewne problemy z orientacją w bohaterach i konszachtach pomiędzy poszczególnymi postaciami, ale piękny, plastyczny język autorki, Renaty Czarneckiej, powodował, że aż tak bardzo mi to nie przeszkadzało. Od pierwszych zdań poczułam klimat dawnych czasów, usłyszałam szelest sukien, poczułam zapachy świec, potraw, intryg, czyli przeniosłam się wprost na zamkowe korytarze. Autorka nie dała nam czasu na oswojenie się z rzeczywistością, tylko od razu wrzuciła w wir wydarzeń, a swoim sposobem pisania, tak konkretnymi, plastycznymi opisami, spowodowała, że czułam się jakbym była niemym świadkiem wydarzeń, ale nie u siebie w domu, ale tam, na korytarzach, w zakamarkach zamku, czająca się w ciemności i przyglądająca się bezradności Bony wobec zachowań syna.

Tak jak w książce "Ja, królowa", i tutaj do głosu oprócz królowej Bony dochodzi jej syn Zygmunt August. Załamany po śmierci ukochanej Barbary, manipulowany przez Radziwiłłów próbuje odbudować i nadać ciąg dynastii Jagiellonów. Wbrew matce poślubia Katarzynę Habsburżankę, siostrę swojej pierwszej żony Elżbiety. Jeżeli lubicie historię z pewnością docenicie sposób pisania autorki, która bardzo się stara, aby możliwie najprościej wyjaśniać zawiłości tamtejszej polityki. Bo jak wiadomo, śluby w większości przypadków były aranżowane. Kobiety, siostry, córki niewiele miały do powiedzenia. Oddawane, a właściwie sprzedawane były, jak rzeczy. Wszystko dla dobra państwa/cesarstwa/dynastii. Król otrzymywał konterfekt - portret, często upiększany, i mógł zdecydować. Uroda jednak grała drugie skrzypce. Transakcje nie miały nic wspólnego z subtelnością, czy miłością. Był to czysty handel, na którym każdy chciał coś ugrać.
W powieści Renaty Czarneckiej "Pęknięte królestwo. Ostatni Jagiellonowie" jesteśmy świadkami niełatwej relacji  matki i syna. Stanowczej, zaborczej, nadopiekuńczej Bonie trudno zaakceptować wybory Zygmunta Augusta, a z drugiej strony, on nie potrafi wybaczyć matce stosunku do zmarłej żony. Każde ma swoje racje, każde jest dumne, każde zarzuca drugiemu złą wolę.

Renata Czarnecka wprowadziła mnie na fascynującą drogę śladami Bony i Jagiellonów, przeprowadziła przez polityczne meandry, miłosne zawody, macierzyńskie rozterki. Jej książka to nie tylko opis wydarzeń otoczony tłem i dialogami. To stworzenie, na podstawie historii, fascynującej opowieści, która wciąga, i od której trudno się oderwać. Gdyby nie malutka czcionka, która mnie denerwowała i chamowała czytanie, skończyłabym ją dużo szybciej. Intrygi królewskie, zakulisowe konszachty, niedola biednych młodych kobiet, życie zamkowe, wciągnęły mnie na dobre. Można by wytknąć, że brakowało dogłębniejszego wejrzenia w psychikę bohaterów, ale rozmach książki, jej malowniczość skutecznie przyćmiewały ewentualne braki. Powieści autorki to doskonały scenariusz na film!

Książka pani Czarneckiej niejednokrotnie zmusiła mnie do uruchomienia wyszukiwarki, tak zainteresowała mnie jedna, czy druga postać. Połączenie faktów historycznych z fikcją literacką wyszło bardzo płynnie i czytało się z niezwykłą ciekawością. Jeżeli kogoś nie interesuje historia może podejść do powieści ... jak do powieści, a jeżeli, tak jak ja, chce przypomnieć sobie i poukładać wydarzenia historyczne, to z tą książką zrobi to bardzo przyjemnie :) 

Polecam! Ocena 8+/10

42 komentarze:

  1. Książka na pewno poszerza wiedzę i to w bardzo przystępny sposób. Warta uwagi i doskonała na prezent :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Coś dla mojej drugiej połówki. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie połączenie faktów historycznych z fikcją literacką. Będę miała ten tytuł na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, zwłaszcza gdy jest dobrze i ciekawie poprowadzony :)

      Usuń
  4. Uwielbiam historię, także jak najbardziej książka dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zupełnie nie moja tematyka tym razem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię takie powieści historyczne, więc tę serię mam w planach.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam sytuacje, gdy książka zmusza do szperania w sieci, dalszych poszukiwań... Będę miała tę pozycję na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też. Tutaj nieźle mi się poszerzyła wiedza o Jagiellonach, bo mnie zainteresowały losy księżniczek ;)

      Usuń
    2. To właśnie lubię w powieściach historycznych, w czasach szkolnych nad tematem Jagiellonów większość uczniów przechodzi obojętnie a po przeczytaniu takiej książki człowiek jest spragniony wiedzy i sam szuka informacji

      Usuń
  8. Nie jestem pewna czy naprawdę chcę to przeczytać, czy do głosu dochodzi moja miłość do czasów sprzed XX wieku... Tak czy siak, zaraz się zainteresuję czy ta książka jest może dostępna na Legimi ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Póki co odpoczywam od takich książek, więc na razie się nie skuszę.
    Pozdrawiam. ;***

    P.

    https://zycie-wsrod-ksiazekk.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakie piękne zdjęcie <3 I tak ładnie opowiedzialaś o książce ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Takie tematy mnie niestety niezwykle rzadko interesują, ten tytuł na razie odpuszczam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie namawiam, ALE czasem warto spróbować czegoś nowego ;)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Więc książki p. Czarneckiej powinny Ci się spodobać :)

      Usuń
  13. Czasami warto poczytać takie historyczne książki :) Ja je polubiłam dzięki Cherezińskiej, a na pewno można z nich wynieść więcej ciekawych rzeczy niż z podręcznika do historii :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam "Legiony" Cherezińskiej, ale jeszcze nie czytalam

      Usuń
  14. Nie jest to książka dla mnie
    Pozdrawiam
    subjektiv-buch.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Coś czuję że powinnam przeczytać całą serię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, wiem, że lubisz wszelkie książki z tłem historycznym, więc ta z pewnością przypadnie Ci do gustu :)

      Usuń
  16. Raczej nie czytam takich książek, ale warto poszerzać horyzonty, więc będę miała ją na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubie powieści hisroreczne, a widze, ze ta jest niezla

    OdpowiedzUsuń
  18. nie przepadam za powieściami historycznymi. To raczej nie moja bajka :P raczej sobie tę pozycję odpuszczę:P

    OdpowiedzUsuń
  19. Tematyka zbytnio nie jest dla mnie, ale może kiedyś się skuszę na takie lektury :D Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. To zdecydowanie nie jest książka dla mnie ale znam wielu takich co uwielbiają takie

    OdpowiedzUsuń
  21. Chyba warto zainteresować się tą autorką.

    OdpowiedzUsuń
  22. Dawno już nie czytałam tego typu książek. Tę mam w planach, jestem ciekawa czy mi się spodoba. ;)

    OdpowiedzUsuń

Witaj na moim blogu. Będzie mi bardzo miło jeżeli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza i dodasz go do obserwowanych. Zostaw również adres swojego miejsca, z przyjemnością Cię odwiedzę.