poniedziałek, 19 lutego 2018

Soraya, Clinic Clean, płyn micelarny do demakijażu

Do tej pory żadne z używanych płynów micelarnych nie spełniło moich oczekiwań, gdy więc znalazł się taki, z którego jestem naprawdę w miarę zadowolona postanowiłam go wam przedstawić. Kupiony zupełnym przypadkiem pod wpływem chwili, ładnego opakowania i dobrej ceny (ok.12 zł).

Soraya, Clinic Clean
 
Opis produktu:
Soraya Delikatny płyn micelarny Clinic Clean usuwa makijaż i zanieczyszczenia z powierzchni skóry. Odświeża i oczyszcza cerę, a jednocześnie pozostawia ją nawilżoną i gładką. Jego formuła jest bardzo łagodna dla skóry i oczu, płyn nie powoduje szczypania i zaczerwienienia. Demakijaż jest łatwy i komfortowy, nie wymaga intensywnego pocierania. Fizjologiczne pH. Soraya Delikatny płyn micelarny Clinic Clean zawiera ekstrakt z lotosu, który nawilża skórę i łagodzi podrażnienia Nie zawiera kompozycji zapachowej, parabenów, alkoholu i barwników. Przetestowany na osobach o wrażliwej skórze oraz wrażliwych oczach. Testowany dermatologicznie i okulistycznie.
 
Składniki:
Aqua, Poloxamer 184, Hexylene Glycol, Glycerin, Nelumbo Nucifera Flower Extract, Sodium Cocoamphoacetate, Disodium Phosphate, Olive Oil Glycereth-8 Esters, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Sodium Chloride, Potassium Phosphate, Disodium EDTA, Polyaminopropyl Biguanide
Pojemność 200ml. 
 
Sposób użycia:
Niewielką ilość płynu nanieś na płatek kosmetyczny. Przetrzyj dokładnie twarz i powieki. Nie wymaga spłukiwania wodą.

Moja ocena:
ŻADEN - do tej pory, z przetestowanych przeze mnie płynów micelarnych, w najmniejszym stopniu, mnie nie zadowolił. Wszystkie zapychały albo wysuszały moją skórę. Płyn Soraya jest pierwszym(!), który tego nie zrobił. Bardzo fajna, poręczna, spora buteleczka, z której dobrze aplikuje mi się produkt. Neutralny zapach, nie pozostawianie tłustej warstwy na skórze to jego niezaprzeczalne zalety; ponadto nie zapycha i nie wysusza. Dobrze zmywa makijaż, rzeczywiście, tak jak obiecuje producent, nie trzeba pocierać i nie wiadomo ile się męczyć by zmyć pomalowane oko. Muszę jednak zaznaczyć, że stosuję bardzo mało produktów kolorowych, nie wiem więc jak sprawdziłby się z mocnym makijażem. Z takim dziennym, minimalistycznym, radzi sobie bardzo dobrze.
Z pewnością będę próbowała jeszcze inne płyny, aby trafić na swój ideał, póki jednak takiego nie znajdę, wiem, który mnie nie zawiedzie.


A jaki jest Wasz ulubiony produkt do demakijażu? Jaki płyn micelarny polecacie?

poniedziałek, 5 lutego 2018

"Podarunek"

Okres Bożego Narodzenia powoli odchodzi w zapomnienie. W zapomnienie odchodzi też spora część książek wydanych w tym czasie, które jak co roku, oprócz ładnej okładki niczym innym nie oczarowały. Na szczęście znalazło się też grono chlubnych wyjątków. W dzisiejszym wpisie chciałabym zwrócić uwagę na książkę, która choć wydana dwa lata temu nie przedawni się chyba nigdy. Nie jest pustym opowiadaniem z Bożym Narodzeniem w tle, nie jest kolejną banalną opowieścią wydaną tylko dlatego, że autor/autorka umieścił fabułę w grudniu.

"Czasu nie można dostać. Ale można go dzielić"

czwartek, 18 stycznia 2018

Remont #zamknij ... drzwi

Podejmując decyzję o o remoncie myślałam, że najtrudniejsze będzie wykonanie projektu. Stworzenie w miejscu, do którego się przyzwyczailiśmy, które lubimy nowej przestrzeni. Było to trudne, dalej parę rzeczy nie pozwala mi spać, ale trudniejsze okazało się wybranie ekipy remontowej. Nikt ze znajomych, czy rodziny nie polecał swojej. Musieliśmy więc zdać się na siebie i po paru spotkaniach wybraliśmy - miejmy nadzieję, że dobrze. 

Ponieważ zostało niewiele czasu trzeba powoli przechodzić do konkretów. Jednymi z podstawowych wyborów, przed którymi stoimy są podłogi i drzwi. Zdecydowaliśmy, że podłoga w całym mieszkaniu będzie taka sama, (nie licząc oczywiście łazienki). Mieszkanie jest małe więc szkoda jeszcze je dzielić wizualnie, tak więc zarówno wiatrołap i kuchnia, jak i pokoje zyskają nowe, takie same, panele. Wiele osób dziwi się, że w tak strategicznych miejscach jak np. kuchnia nie boimy się położyć paneli - jeżeli jednak kuchnia jest także pokojem jadalnym to nie ma się nad czym zastanawiać, trzeba spróbować. Estetyka pomieszczenia z jednakową faktura na podłodze jest moim zdaniem dużo wyższa od podzielonej na panele i płytki. Producenci również zrobili ukłon w stronę klientów i obecnie panele mają naprawdę wysokie parametry. Jeżeli chcecie tak jak my nie szatkować powierzchni to szukajcie grubszych paneli, min. 8mm o grubej klasie ścieralności min. AC4. Ja poszukuję paneli AC5, a nawet AC6, mam nadzieję, że trafią się ładne i w dobrej cenie i pozostanie tylko wybór faktury. Mimo, iż mieszkanie będzie pomalowane na biało to nie chciałabym kłaść na podłodze bielonych paneli,
(https://www.pergo.pl/pl-pl/laminaty/domestic-elegance/l0601-01834_dab-bielony-deska)

środa, 10 stycznia 2018

"Dance Sing Love. Miłosny układ"

Dzisiaj kolejna książka, która jest podobno super bestsellerem. Na wattpad.com miała ponoć 2,5 miliona odsłon. Muszę przyznać, że po lekturze tej powieści zaczęłam się zastanawiać - dlaczego? i czy po lekturze refleksje innych czytelników były podobno do moich, czy jednak zgoła odmienne. Ocena na portalu lubimyczytać.pl pokazuje, że chyba jednak jestem w mniejszości.

Layla Wheldon, czyli ukrywająca się pod tym pseudonimem studentka informatyki, na ww. portalu publikująca od 2015 roku, obecnie pracuje nad kolejnymi tomami serii Dance&Sing&Love, na które jednak ja specjalnie nie czekam...
 

sobota, 6 stycznia 2018

"Błąd"

Przeczytałam ostatnio kilka młodzieżowych książek, niezwykle - podobno - popularnych. Gdybym ich nie przeczytała mój świat z pewnością by nie ucierpiał. Ich lektura miała jeden pozytyw: zaczęłam się zastanawiać, czy naprawdę świat dzisiejszych młodych ludzi kręci się wokół seksu?

"Błąd" Elle Kennedy jest powieścią bardzo amerykańską. Mamy tutaj młodego, przystojnego, bardzo popularnego studenta Johna Logana - gwiazdę hokejowej ligi uniwersyteckiej, którego życie toczy się wokół rozgrywek, imprez i przypadkowego seksu. Z drugiej strony jest Grace Ivers - studentka pierwszego roku; naiwna, delikatna, z zasadami (niezbyt sztywnymi jednak;)), która się w tym sportowcu zakochuje. 

czwartek, 4 stycznia 2018

Remont #planowanie

Przychodzi taki czas w życiu chyba każdego człowieka, w którym musi się zmierzyć z rzeczywistością pełną potu, łez, nierzadko krwi. Czas, którego zła sława pobrzmiewa w każdym mieszkaniu, czy domu, o którym jedni wolą nie mówić, a inni mówią głównie źle.... REMONT. Tak. Nadchodzi ten czas, gdy zapuka i do moich drzwi. Oczekiwany, ale wzbudzający strach. Pełen nadziei i wiary, ale okraszony niepewnością i ostrzeżeniami bliskich o jego złej naturze.

wtorek, 2 stycznia 2018

"Dżentelmen bez maski"

Jak wiadomo nasza służba zdrowia opiera się w dużej mierze na czekaniu. Mnie ono szczególnie nie przeszkadza jeżeli nie zapomnę zabrać ze sobą książki. Stawiam wtedy na lekturę, która nie wymaga przesadnego skupiania się na czytanym słowie, z którą miło spędzę czas. Ma mi ona po prostu towarzyszyć, aby czekanie na wizytę nie było takie bezproduktywne. Zapraszam więc na opinię o książce, która była w ostatnich miesiącach taką moją towarzyszką: "Dżentelmen bez maski" Mary Jo Putney.