sobota, 30 września 2017

"Bezsenność"

Podobno nie powinno się oceniać książki po okładce... nie wiem jak Wy, ale dla mnie okładka jest bardzo ważna. Albo mnie przyciąga i chętnie czytam zarys fabuły, albo nawet na nią nie patrzę. Bardzo często pierwsze wrażenie jest oczywiście mylne. Ciekawa okładka kryje słabiutką, nudną książkę, a niepozorna ukrywa prawdziwy skarb, którego do ostatniej strony nie potrafię odłożyć. Okładka książki Moniki Siudy "Bezsenność" zdecydowanie należy do tych pierwszych. Kiedy ją zobaczyłam na bibliotecznej półce moja rękę sama się po nią wyrwała. Na okładce, ponad zamglonym, mrocznym lasem mamy twarz dziewczyny z krwawymi łzami. Mocna okładka, interesujący opis obiecujący dobrze napisany thriller psychologiczny zdecydowanie mnie przekonały do wypożyczenia.


czwartek, 28 września 2017

"Skaza"

Historia, która nie da Ci zasnąć przez kilka kolejnych nocy

Zbigniew Zborowski stworzył historię, w której przeplatają się losy wielu ludzi pozornie ze sobą w żaden sposób niezwiązanych. Autor bardzo dobrze łączy przeszłość z teraźniejszością dzięki czemu żadne z nich nie jest poszkodowane. Zarówno czasy minione, jak i wydarzenia dziejące się obecnie wciągają czytelnika na tyle silnie, że nie może się on oderwać od książki.

"Skaza" wydaje się być idealnym scenariuszem dobrego amerykańskiego filmu, który z przyjemnością bym obejrzała.

wtorek, 26 września 2017

Kampania ambasadorska Le Petit Marseillais

Kiedy dowiedziałam się o nowej kampanii Le Petit Marseillais bardzo się ucieszyłam i postanowiłam po raz pierwszy zgłosić swój udział. O akcji dowiedziałam się z informacji zamieszczanych przez inne blogerki. Trzeba tutaj pochwalić markę za świetny zmysł do biznesu i niezwykle profesjonalne wypromowanie całej akcji. 


Kampania tym razem, była ukierunkowana na mężczyzn, co jest genialnym pomysłem w swej prostocie, w końcu wielkimi krokami zbliża się Dzień Chłopaka. 

sobota, 23 września 2017

Szpinak na pysznie

Chciałam podzielić się dzisiaj swoim ulubionym sposobem na szpinak. Najważniejszymi dodatkami, które sprawiają, że jest on przepyszny są ser feta i czosnek. Gdy zmieszamy ze sobą te składniki otrzymamy świetną bazę, którą możemy dodać do makaronu, kaszy, ryżu, czy zastosować jako farsz do krokietów, jak również pierogów. Dzisiaj zapraszam na szpinakowe krokiety.

wtorek, 19 września 2017

"Pamiętnik pisany miłością"

James Patterson napisał historię dla kobiet romantycznych, ckliwych, o wrażliwych duszach. Na niewiele ponad 200 stronach opowiada nam o miłości, o drugiej szansie, o wartościach i priorytetach, którymi powinniśmy się w życiu kierować. Dlaczego więc mnie ta historia nie urzekła?

Wyobraź sobie że życie polega na żonglowaniu pięcioma piłkami. Ich nazwy to praca, rodzina, zdrowie, przyjaciele i prawość. Wszystko udaje ci się utrzymywać w powietrzu. Ale pewnego dnia wreszcie do ciebie dociera, że praca jest gumową piłką. Jeżeli ją upuścisz, odbije się i wróci. Pozostałe cztery piłki - rodzina, zdrowie, przyjaciele, prawość - to szklane kule. Jeśli się którąś upuści, może się obić, wyszczerbić lub nawet roztrzaskać.

W "Pamiętniku pisanym miłością" poziom idealności pobił wszystkie dotychczas przeczytane przeze mnie historie. Mimo, iż lubię powieści o miłości, nawet takiej idealnej, która zdarza się chyba tylko w książkach i filmach, to tu jednak coś mi nie grało. Nie potrafiłam wczuć się w opisywaną historię. Przeszkadzał mi patos i wzniosłość wydobywające się z ust i pióra bohaterów. 

wtorek, 12 września 2017

EVELINE Cosmetics Extension Volume 4D False Definition

Tani i dobry!
Tusz marki Eveline Cosmetisc zakupiłam parę miesięcy temu w drogerii Rossmann za ok. 12zł. Jak zwykle stanęłam przed półeczką i wczytywałam się w obietnice producentów umieszczone na opakowaniach, szukając tych o pogrubieniu, rozdzieleniu i podkręceniu. Moja osobą zainteresowała się gotowa nieść wszelką pomoc sprzedawczyni. To ona poleciła mi tusz Eveline. Normalnie nie zwracam uwagi na polecenia sprzedawczyń, ale tym razem goniona czasem, wzięłam. I bardzo się cieszę. 


niedziela, 3 września 2017

Sierpień - top 5

Zapraszam na krótkie podsumowanie minionego miesiąca.

W minionym miesiącu najchętniej odwiedzanym wpisem był ten dotyczący konkursu

Na drugim miejscu podium znalazł się Tofik, czyli mądry, ciekawski i sympatyczny smoczek z winogronka, który zmienia życie pewnej polskiej rodzinki -> Tofik i przyjaciele. Opowieść o smoku z winogronka

Ostatnie miejsce na podium należy do pewnego kryminału, który u mnie nie zyskał wielkiego uznania, ale z komentarzy wynika, że innym podobał się dużo bardziej -> Ważka. 

Tuz za podium znalazło się moje wyznanie miłości -> Milość z szafy,
a na piątym miejscu wpis, w którym 'tłumaczę się' z długotrwałego karmienia piersią -> Długotrwałe kp.

 

sobota, 2 września 2017

"Żona mojego męża"

Najpierw jest miłość...
Potem małżeństwo...
Potem morderstwo...


Zachęcające prawda?
"Żona mojego męża" to thriller psychologiczny inny niż wszystkie jakie dotychczas miałam w ręku. Fabuła opiera się na przeżyciach i emocjach bohaterów, spośród których ciężko wybrać swojego ulubieńca. Jane Corry, brytyjska dziennikarka, która przez parę lat prowadziła warsztaty pisarskie w więzieniu o zaostrzonym rygorze, świetnie potrafi manipulować naszymi emocjami. Co parę stron, zmieniamy nasze sympatie względem bohaterów i ich zachowania. W tej książce nie ma łatwych rozwiązań i osądzenia jednej konkretnej osoby. Każda ze stron ma na sumieniu większe i mniejsze grzeszki.